background image

„Tysiące stroopwafli upieczonych w naszej przyczepie!”

Nasi klienci

Pieczenie wafli w przyczepie SARIS? To możliwe! Poznaj historię Ron i Yvonne.

Tysiące stroopwafels upieczonych w naszej przyczepie SARIS

Wszyscy wiemy, że nasze przyczepy potrafią wiele. Ale fakt, że można w nich… piec stroopwafels, był dla nas prawdziwą niespodzianką! Zaintrygowani tą informacją, odwiedziliśmy przedsiębiorców Rona i Yvonne z firmy Chevinique, aby poznać ich niezwykłą historię.

Poszukiwania pasji

Ron wspomina:
„Przez wiele lat pracowałem w banku. W 2015 roku doszło do reorganizacji i nie byłem pewien, czy moje stanowisko przetrwa. W takiej sytuacji człowiek zaczyna zadawać sobie pytania: co tak naprawdę potrafię? Co sprawia mi przyjemność?

Po krótkich poszukiwaniach odpowiedź pojawiła się szybciej, niż się spodziewałem — pieczenie stroopwafels! Uwielbiam zapach świeżo pieczonych wafli, atmosferę targów, jarmarków i festynów, kontakt z ludźmi, którym mogę sprawić drobną przyjemność, oraz wszystkie miejsca, do których praca mnie prowadzi. To wydawało się idealne”.

 

Od silników do wafli z syropem

„Zacząłem szukać używanej przyczepy. Szybko ją znalazłem! Zabawny szczegół: ta przyczepa SARIS była wcześniej używana do transportu motocykli. Poprzedni właściciel chciał się jej jednak pozbyć i aby ułatwić sprzedaż, zamontował w niej barek. Idealnie pasowała do moich potrzeb! Zakup był bardzo szybki, a po podłączeniu prądu i zainstalowaniu kuchni oraz lodówki mogłem ruszać w drogę. Oczywiście najpierw odbyłem kurs pieczenia stroopwafels u specjalisty rzemiosła Markus & Markus w Waddinxveen. Znany w całym kraju jako najlepszy piekarz stroopwafels w Holandii”.

Stroopwafelkraam foodtruck festival
„Mamy nadzieję, że będziemy mogli korzystać z tego solidnego urządzenia SARIS jeszcze przez długi czas!”
Ron i Yvonne – klienci SARIS

W weekend na wycieczkę

„Zachowałam swoją pracę, pracuję cztery dni w tygodniu. W weekendy mam czas, aby wyruszyć z przyczepą i upiec pyszne stroopwafels”. Yvonne, która zajmuje się marketingiem i komunikacją, dodaje: „Oczywiście musieliśmy również wymyślić nazwę i opracować stylistykę. Zajęła się tym nasza kreatywna córka. Nazwa Chevinique to połączenie ostatnich sylab imion naszych dzieci. Brzmi całkiem elegancko, nie sądzisz? Niedawno zrobiliśmy ładny napis na spodzie przyczepy. Dzięki temu z każdym razem stajemy się coraz bardziej profesjonalni!”.

Zawsze spaliśmy w domu

Ron: „Wszystkie moje oczekiwania się spełniły. To niezwykle przyjemna praca, a dzięki przyczepie mamy wszystko pod ręką. Docieramy do miejsc, do których inaczej nigdy byśmy nie dotarli. Na przykład do Messe w Kolonii, Flachsmarkt w Niemczech i Chassétheater w Bredzie. Stroopwafel to produkt rzemieślniczy. Zapach, który rozchodzi się podczas pieczenia, ma ogromną siłę przyciągania, przez co często jest to zakup impulsowy. Dla osób starszych ten wspaniały zapach często przywołuje wspomnienia z dzieciństwa. Pieczenie stroopwafels to prawdziwe hobby. Ale hobby, które przynosi dochody. Połączenie pracy biurowej i wycieczek z przyczepą jest również wspaniałe. Przyczepa zawsze była przechowywana w pomieszczeniu, również u pierwszego właściciela. Bardzo o nią dbam!

Przyczepa jest odporna na uderzenia

„W zeszłym roku podczas targów w Hapert ktoś uderzył w klapę naszej przyczepy. Bardzo się przestraszyliśmy i obawialiśmy się, że cała konstrukcja uległa uszkodzeniu. Ale wiecie co? Nie było ani jednej rysy. Przyczepa została tylko nieco przesunięta. To się nazywa jakość! Korzystamy z przyczepy około 20 razy w roku, głównie w miesiącach letnich i w okresie świątecznym. Do tej pory upiekliśmy już tysiące stroopwafels. Mamy nadzieję, że będziemy mogli jeszcze długo korzystać z tej solidnej przyczepy firmy SARIS!”